Czytam komentarze i nie mogę nie zareagować. Już wiem, dlaczego tak
mało pojawia się tu krytyk - po dlatego, że później można je oceniać,
a komentarzy - nie.
Otóż komentarze w stylu - brak jakości - są nieporozumieniem w tego
typu zdjęciu. To prawda, że składanka jest zrobiona w stylu
"reklamowym", ale tylko w po to, aby do reklamy nawiązać. Bo
zdjęcie jest zupełnie o czymś innym, a o czym - tego można się
domyśleć po tytule.
To zdjęcie jest z gatunku serii "Żywa marionetka" - dotyczy
ludzkich zachowań, mechanizmów, zależności od innych i od siebie. W
"marionetkach" ktoś steruje postacią, zaś tutaj - postać
jest ubezwłasnowolniona przez samą siebie.
Gratuluję poruszania tego typu tematów, z tym, że jak widać, trzeba je
prezentować gdzie indziej :-)) Pozdrawiam serdecznie!
Oparte na prostym i dlatego silnie przemawiającym pomyśle. Nie jest
przekombinowane, co często się zdarza, niestety, w poszukiwaniu
wodotrysków. "Nie mówię, nie słyszę, nie widzę" - ale nie
dlatego, że tak chcę, tylko dlatego, że ktoś mną steruje, jestem
zmuszona, nie mam wyjścia. Beznamiętna twarz. Zdjęcie świetnie nadaje
się np. do gazety psychologicznej "Charaktery".
Szczerze powiem, że drażnią mnie tego typu manifestacje w stylu
Cris70_ :-(
Nie można po prostu skromnie odejść w ciszy i pokorze, tylko trzeba
przedtem opluć portal i jego społeczność?
Nieładnie.
Mimo wszystko miło było współistnieć na portalu, bo żadnych incydentów
nie pamiętam.
Zdjęcie zgłaszam do moderacji z paragrafu "Ewidentna
prowokacja"
Do zobaczenia, może na innym portalu lub w realu :-)
Fotka ciezko do przedyskutowania.cos jest ale nie do konca.po pierwsze
to taki misz-masz,kupa "chwastow"i bialego
"puchu"Drzewo na pierwszym planie zlewa sie z
pozostaloscia.moze o innej porze,moze na jesien poczekac i jeszcze raz
to ujac i kolorystyka zachwycic i liscmi pod drzewem...pozdrawiam
Ładna kompozycja, jednak widoczne ślady obróbki, zwłaszcza nad i pod
ogonem. Poza tym przepalenie na policzku (biała plama) i pod skrzydłem
(żółta plama). Także widoczne przeostrzenia. Wg mnie zbyt ostre
światło.
Nie najciekawszy kadr na początek. Kilka mankamentów do poprawienia
według mnie:
Niewłaściwe światło, przez które zdjęcie jest mało czytelne, mimo
poprawnego zastosowania głębi ostrości. Sfotografowana roślina słabo
wydziela się z ciemnego tła. Ten sam chwaścik, oglądany np. w
promieniach zachodzącego słońca, roziskrzającego śnieg, mógłby
wyglądać o wiele lepiej.
Centralne umieszczenie obiektu w kadrze - "grzech
śmiertelny" początkujących w fotografii. Przesunięcie w prawą
stronę i dodanie więcej góry poprawiło by kompozycję całości.
Wybór tła - tu takie samo, o podobnym wysyceniu barwy i chaotycznym
układzie nie pozwala wydobyć faktury źdźbła. A gdyby tak zrobić
zdjęcie po prostu na tle śniegu?
Na koniec - trochę brakuje ostrości, którą źle się łapie w trudnych
warunkach oświetleniowych.
Pozdrawiam i zachęcam do dalszych prób. Na pewno będą bardziej udane
:)
Kadr nie wątpliwie ciekawy. Jednak strona techniczna post procesingu,
pozostawia nieco do życzenia. Na pewno, nadmierne wyostrzanie psuje
odbiór zdjęcia. Spójrz na świecącą krawędź osoby. Dodatkowo przydało
by się wybielić śnieg. Oraz odszumić niebo. No i przydała by się
bardziej naturalna vinieta.
uważam, że to zdjęcie powinno być lepiej skadrowane. Za dużo tu
pustki. Gdyby na niebie byly jakieś ładne chmurki, to od razu inaczej
by to wyglądało. Jeżeli nie lubisz poziomu, to zawsze można zrobić
kwadrat. Wyciąć tak, żeby nie było pusto.
Zdjęcie to pokazuje jak poradzić sobie z zachowaniem proporcji
istotnych obiektów znajdujących się na fotografii. Parasol z kolorową
reklamą stanowi rozwodnienie smutnych barw tła. Para jest tuż przed
wejściem do niej. Czego się boją? Ale pod parasolem jest ktoś ukryty.
Jego cień jest wielokrotnie większy od postaci pierwszoplanowych.
Dopiero teraz widzę postać kogoś w spodniach. W takim miejscu?
Szarość betonu ładnie koresponduje z głęboką zimną zielenią wody. Ile
trzeba było zadać sobie trudu, aby to miejsce tak dobrze oświetlić.
Po rzuceniu okiem na portfolio szybko można się zorientować, ze
autorka wie, co robi, i elementy zdjęcia nie są przypadkowe. Dlatego
uwagi w stylu - tutaj przyciąć, tam przesunąć - już na wstępie są
chybione. Tu trzeba rozmawiać o całej koncepcji, odbierając zdjęcie
jako całość. Tak więc zamiast nazywać błędy, trzeba poszukać
uzasadnienia dla tych rzeczy, które wydają nam się inne niż zwykle.
Jak słusznie zauważył skimi, centralny punkt leży w dole - jest nim
pustka w korpusie. Z tą "dziurą" korespondują puste
przestrzenie ścian, w tym również przestrzeń ponad oknem. Przysłońcie
na chwilę tę górną część, a da się zauważyć natychmiastowa zmiana w
nastroju - z otwartego zdjęcie staje się bardziej przytłoczone.
Oczywiście to trudno tłumaczyć słowami, bo zdjęcia są do patrzenia i
odczuwania :-)
Drugim ważnym punktem jest obiekt na parapecie. Spodziewam się, że
jest to klucz do zrozumienia, tak zresztą powinno być w tego typu
zdjęciach :-) Autorka pozostawia to w domyśle, otwierając drogę
skojarzeniom.
peeotr,
No, w ciągu godziny mogę wypstrykać całą błonę takich fot:
[url]http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-80930.php[/url]
Nawet sporo takich robię, nie mam żadnych oporów przed pstrykaniem na
ulicy, ale raczej nie wystawiam.
To jedno z najlepszych Twoich zdjęć z Nepalu. Fantastyczne:
- w swojej kompozycji - skośne linie półek z powtarzającymi się
motywami lampek, przecinają je linie rozchodzące się promieniście od
parasoli, za półkami - równoległy rząd postaci
- dopełniające się kolory strojów i parasoli
Pod względem treści:
- nieskazitelna czystość strojów wobec brudnych parasoli, lampki
rozdzielają te dwa światy
- bose stopy wobec ukrytych pod półkami "adidasów" - butów
rodem z Zachodu
No i jest to, co nazywam "niespodzianką" - po chwili
odnajduje się twarze osób, tam w cieniu.
To zdjęcie mówi więcej, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.
:-)
Przepraszam, że tu napiszę jeszcze o czymś. W tym zdjęciu nie widać
tego, czego często mi brakuje w Twoich zdjęciach reporterskich -
zbliżenia się do osób. W reporterce jest bardzo ważne, aby nawiązać
kontakt z ludźmi i znaleźć się w kręgu akcji. Trzeba im spojrzeć w
twarz, niestety na początku jest to trudne, ale... Pozdrawiam!
Świetna obserwacja, świetny moment sfocenia! No i najważniejszy,
techniczny niuans - postać jest ostra na nieostrym tle, czyli... no
właśnie - fotograf musiał panoramować w trakcie spuszczenia migawki. I
to jak panoramować! No, szczęście musiało mu pomóc :-)) Tło (te
świetne kształty) oraz kolory nadają zdjęciu charakter nocnego
szaleństwa, zabawy. Szkoda, że nie mogę oceniać :-)))))
Jakość zupełnie nie ma tutaj znaczenia. Podobnie jak okulary.
Oglądając trudno nie powstrzymać się od postawienie siebie w roli
modela, i to jest wstrząsające, to jest sens tego zdjęcia. Prosty
zabieg, pobudzający wyobraźnię. Tutaj nie ma co krytykować, trzeba
przyjąć fotę taką, jaka jest. Można ją uznać za idiotyczną, głupawą
itd. albo można ją skojarzyć z własnymi doświadczeniami z życia - nie
tylko wprost, ale i symbolicznie - np. poczucie braku wyjścia z
sytuacji.
Fotografowanie padającego śniegu nie jest proste, znam to z własnego
doświadczenia. Patrząc na to zdjęcie wydaje mi się, że tematem jest
coś innego, np. linia kolejowa, ale nie śnieżyca. Natomiast zdjęcie ma
swój klimat. Plusem też jest niecodzienny punkt widzenia. Bardzo
fajnie rozmywa się linia horyzontu i ginie w szarości.
W tych autoportretach (oglądałem więcej niż tylko te dwa) jest to, co
lubię chyba najbardziej w fotografii - spotkanie z osobowością
człowieka. Dowcip, autoironia, oraz poczucie "bratniej
duszy", z którą można by natychmiast np. wyskoczyć na piwo :-)
Umiejętność przekazania osobowości jest trudna do opisania w takiej
krytyce jak ta. Polega to chyba na tym, że usiłuje się fotografować
samego siebie autentycznego (zadanie to jest oczywiście samo w sobie
sprzeczne :-)
Wszystko jest w zgodzie z zasadami - równowaga w kadrze, obiekt w
mocnym punkcie :-) Fajne są te delikatne liźnięcia światła na
"modelu" oraz ściętych pniach - ledwo dostrzegalne, a
ogromnie ożywiają. Przyglądam się i widzę, że od łebka prowadzą
promieniście linie gałązek pochodzące z tła. To jest ledwo
dostrzegalne (coś jak "bodziec podprogowy"), ale myślę, że w
ogólnym wrażeniu sprawia, że wzrok jest przyciągany właśnie tam, gdzie
widnieje uśmiechnięty pyszczek.
Fota wydaje się dość zwykła, ale ci, którzy mają takie ruchliwe
pociechy wiedzą, że nie tak łatwo przychodzi akurat taki moment. W
kolorystyce, dobrze dobranym balansie bieli, zdjęcie przypomina kadry
pocztówkowe (co wcale nie mu umniejsza, wręcz przeciwnie :-)
Och, tyle minusów pod moją poprzednią krytyką! Może dlatego, że nie
napisałem, że zdjęcie bardzo mi się podobało? Spróbuję jeszcze raz :-)
Atutem tego zdjęcia jest gra kolorów. Świetnie uzupełniają się -
pomarańcz i zieleń, a niebieski promyk przeszywający kadr jest
kapitalnym dopełnieniem, i w dodatku dodaje coś
"metafizycznego" :-) Zdjęcie jest tak plastyczne, że gdyby
nie człowiek w kadrze, można by pomyśleć, że te ogromne konstrukcje to
jakaś zabawka. Zresztą człowiek jest tu jedyną żywą istotą, w dodatku
jego spokojna postać sugeruje, że jednak ktoś panuje nad tą "kupą
żelastwa" :-)
Wydaje mi się, że dostrzegam zniekształcenia obiektywu - np.
zakrzywienie i skos górnych poziomych linii. Takie foty są niestety
dość wymagające co do optyki, a korekcja w programach, mimo ich
ogromnych możliwości, nie jest łatwa. Pozdrawiam i gratuluję świetnej
serii :-)
A ja dam taką małą radę na przyszłość do której jak chcesz to się
zastosujesz. Zobacz jak teraz modelka opiera się łokciami o uda, mocno
je wciska przez co nogi wyglądają pulchniej i całość wygląda średnio
estetycznie oraz niestety bardzo ciężko. A zobacz jak by było ładnie
jakby nie zmieniając pozycji łokcie jedynie delikatnie przytknęła do
ud. Cała sylwetka dziewczyny, jej wizerunek zyskałby na zwiewności i
lekkości.
W tym zdjęciu zwracają uwagę dwie rzeczy. Pierwsza -
"przesunięcie" głowy - z powodu lustra okazuje się ona być
tam, gdzie "nie powinna" - to jest zaskakujące i zabawne.
Zresztą sam wyraz twarzy ma w sobie coś z zaskoczenia i zdziwienia -
jakby sam obiekty dziwił się, "co się z nim stało". Po
drugie - powtarzalność owalnych, zaokrąglonych kształtów. Chodzi o te
ażurowe oparcia, założone na siebie, kształty nóg, też założonych :-),
bardzo podobny kształt zgiętej ręki. Nawet te elementy krzeseł w
dolnej części kadru maja w sobie podobne cechy, choć są splątane i
zwielokrotnione.
Pomysł na ten kadr jest bardzo dobry, przede wszystkim - dobra
obserwacja.
Proszę zobacz na dłoń. Myślę, że ona jest bardzo silnym punktem,
niestety, najmniej eleganckim i bardzo drapieżnym. Tak już bywa z
dłońmi, że potrafią zepsuć świetne zdjęcie, a trudno jest je
kontrolować. Poza tym to, co może się nie podobać, to właśnie te
splątania u dołu zdjęcia. Również przepalenia na nogach. Naczynka na
ciemniej stronie nóg. Światłocień na twarzy jest bardzo silny, a
światło nie układa się zbyt korzystnie (jak np. na glamour). Również
przesunięcie gałek ocznych tak silnie w kąt nie wygląda dobrze. Może
usta powinny być w całości odkryte - dodało by to kobiecego wyrazu. Są
też dwa pionowe paski w tle oraz coś, co wygląda na klamkę drzwi.
Trzeba sobie zadać pytanie - czy miało być to zdjęcie z gatunku
glamour? Jeśli tak, to te negatywne cechy temu przeszkadzają.
Natomiast fotografia ma pewien potencjał skręcenia w stronę
psychologiczną, tutaj należałoby dać jej jakiś silniejszy impuls w tę
stronę. Może np. innym, bardziej zagadkowym wyrazem twarzy, z większym
napięciem. :-)