| |  | |
 Liczba punktów: 7027 za zdjęcia: 5074 za krytyki: 1953 :( tak zaznaczyłem prace usunięte z galerii czyli wymoderowane,
wszystkich Was zapraszam do oglądania i komentowania, ocen się nie boję choć ostatnio je blokuję by zyskać kilobajty, piszę co myślę i Was zachęcam do tego samego. Pozdrawiam serdecznie :)
Ignoruje mnie Andrzejch - wpisuję by znowu nie pisać na darmo. Dla pamięci. Proszę o ewentualną informację o zmianach. Krytyki wystawione przez autora    | Zdjęcie | Krytykujący | Krytyka | Autor | Data i oceny |  | skimi | mam wrażenie, że to Twoja kolejna praca oparta na bardzo
ciekawym pomyśle ale niedokończona. Kadr jest wadliwy ;)
dołem za krótki - cień pięty nie mieści się z wystarczającym
zapasem a pełni w tej kompozycji istotną rolę, jest punktem
koncentracji w dolnej części pracy; góra jest przegadana
pustą przestrzenią - i dotyczy to pustki nad zasłoną oraz (w
znacznie mniejszym stopniu ale przy tej kompozycji jednak)
pustki pomiędzy ciałem i górną częścią okna; szerokość
prawej też jest nadmierna.
Zmiana kadrowania powinna znacznie uporządkować całość.
:) | dzikura | 2010-03-16 19:56:21
|  | skimi | myślę, że zobaczyłeś tu coś innego, coś co po pstryknięciu
spadło na plan dalszy, nieprzewidywalnie.
Plan był taki by w ulicznym kontekście pokazać zapatrzenie w
kontakt, taką prawie przekątną w stylowej ramie. Jednak
'uliczność' zmieniła układ pracy i niezależnie od Twojej
intencji najważniejsza w tym kadrze stała się interakcja
spojrzeń czterech postaci. Kontakt 'wyleciał' na margines,
stał się znacznie mniej ważny. Dwie proste prostopadłe
stanęły w szranki: jedna łącząca panią z popiersiem to
odwieczne pytanie o życie i nieżycie, ulotność i trwanie,
miękkie ciało i twardy kamień, o czas, druga łącząca postać
w kapeluszu z widzem to pytanie skierowane do oglądającego
(co ty tutaj robisz człowieku) połączone z ostrzeżeniem
(widzę cię, i zawsze będę). Proste te jednak nie wybrzmiały
do końca bo na przeszkodzie stanęła lampa i zasłoniła
spojrzenie kobiety, tak ważne w tym kadrze. Jej oczy powinny
tu być widoczne - teraz jednak myślę, że po prawej stronie
słupa, czyli chwilę później (choć zrobiłoby się bardzo
ciasno), gdyby były po lewej od słupa (wcześniej) to
tworzyłby on mocno zaakcentowaną barierę i nie wiem czy by
tu dobrze zagrała - choć kto wie, może.
Całą reszta jest bardzo ok.
Istnieje też druga możliwość, że sfotografowałeś kontakt w
znacznie szerszym rozumieniu i zabawiłeś się tym słowem -
ale i w tym przypadku oczy przechodzącej pani byłyby tu
bardzo 'w temacie'.
Może to nie krytyka a tylko takie fotodetektywistyczne
zabawy - czekam jednak na rozwiązanie zagadki :))) i
pozdrawiam | marcinmgp1 | 2010-03-05 22:39:09
|  | skimi | świetna praca :) Zaliczam ją do fotografii bogatych (w
bodźce percepcyjne i asocjacyjne) i otwartych (na różne
ścieżki interpretacyjne), czyli utwór optymalny z typu
"bierz i rób co chcesz". Praca taka rzuca widza na głęboką
wodę, nie prowadzi go za rączkę, nie tłumaczy tylko daje
"klocki" i szepce "baw się sam". Nie każdy widz to lubi -
niektórzy mogą się czuć zagubieni - zwłaszcza ci
przyzwyczajeni, że jest jedna prawda, racja, sens - bo z
takiej pracy nie można wydobyć podpowiedzi, w którym
kierunku poszukiwać.
Wielką zaletą tej fotografii jest fakt, że pomimo wielości
dostarczanych bodźców nie ma w niej chaosu, ta wielość
układa się w przystające do siebie grupy, "klocki" pasują do
siebie, tym lepiej się z nich buduje.
Znakomity kadr (jak dobrze, że nie ma tu szpiców parasoli!)
i rytmika. Nie pasuje mi tylko czerwień po lewej. Powinieneś
poprosić modelki by przyszły w różowych strojach ;)) | keramodnor  | 2010-02-28 02:07:58
|  | skimi | no dobra, nie podoba mi się to zdjęcie :)
Po komentarzu widzę, że autor obserwuje bieżące wydarzenia i
stawia śmiałe kroki na (skądinąd ciekawej) drodze dorabiania
teorii do zdjęcia ;)
Ja na zdjęciu nie widzę luf, bo tak jak sześcian nie kojarzy
mi się z jajkiem tak ustrojstwa o kwadratowym przekroju z
lufą. Widzę historię, jednak w pierwszych i kolejnych
skojarzeniach nie związaną z Ukrainą. Tak więc związki
tytułu i komentarza z obrazem są za luźne by zamykały się
dla mnie w trójpostaciową całość.
(Górne) cięcie cegieł w taki sposób strasznie mi
fotograficznie zgrzyta wymuszając na mojej uwadze
koncentrację na nieistotnych marginaliach a pierwszoplanowe
zestawienie czerni z jednostajną bielą zdaje mi się jakoś
banalne albo nieudane.
Moją reakcję na tę pracę można więc sprowadzić do próby
zrozumienia o co tu chodzi, albo dlaczego tu nie chodzi. | HORUS | 2010-02-09 00:01:07
|  | skimi | fajny kadr, może tylko nieco dołu zabrakło i różowe kwiaty
nie wybrzmiały do końca. Ciekawa kompozycja
przeciwstawiająca górę złamanemu świerkowi. Reszta już
gorsza: 'chropawa' jakość, płaskie światło, monotonne
chmury. Aura nie sprzyjała ale mam wrażenie, że obróbką
dałoby się tu coś poprawić - więcej kontrastu mogłoby
zdynamizować nieco las i może chmury, wyostrzenie
podkreśliłoby górę. Zmiana tła mogłaby zlikwidować nieco
poczucie przytłaczającej szarości. Ładnie zauważyłeś, gorzej
z wykonaniem :) | nipel | 2010-01-05 21:46:54
|  | skimi | świetna jest ta praca i wracam do niej po raz kolejny :)
Zachwyca wieloma aspektami: znakomitą kompozycją prowadzącą
widza przez całe opowiadanie, ciekawą 'podglądacką'
perspektywą, niezwykle inteligentnym wykorzystaniem
podręcznych detali służących do zamknięcia pracy w całość
(parasol, dzwon i element architektoniczny po prawej), mi
jednak najbardziej podoba się sposób uchwycenia czasu na tej
fotografii.
Zupełnie inaczej niż zwykle, fotografia ta nie pokazuje 1/60
sekundy (czy innego ułamka) - pokazuje całe wieki,
tysiąclecia. W spokojny czas posiłku ludzie i małpy zbliżyli
się do siebie jak przed wiekami, nie wadząc sobie a zajmując
się zupełnie tym samym. Różnice znikły, zostały podobieństwa
podkreślone jeszcze przez bliskość fizyczną i
'przypieczętowane' wieloletnią historią zawartą w widocznym
fragmencie świątyni (?), która najwyraźniej służy i jednym i
drugim.
Uniwersalność czasowa tego kadru i beztroska chwili tworzą
tu niepowtarzalny klimat. Jest tu jakieś ludzkie
przedistnienie sporadycznie ze świata się ujawniające.
Techniczne wykonanie tej fotografii znakomicie wpisało się w
całość takiego przekazu.
Wielka praca :)) | keramodnor  | 2009-12-29 00:43:48
|  | skimi | wracam tu z wielką przyjemnością. W nawale zdjęć do
oglądania to wyjątkowo zmusza do refleksji. Autor tak
powyginał rzeczywistość, że nadał jej zupełnie nowe i dziwne
znaczenia, pomieszał konkrety ze skojarzeniami, wpuścił
świat w wyobraźnię albo odwrotnie. Poprzez odpowiednie
dostrzeżenie, a potem ustawienie się, pokazał kawałek
dziwnej planety, na której ryby fruwają slalomem nad
piaskiem. Trudno powiedzieć dlaczego (zastanawiałem się nad
tym chwilę), ale dlaczego nie. Przecież nie wszędzie musi
być tak jak sobie zgrzebnie od lat, na łańcuchu
codzienności, wyobrażamy.
Istoty tej fotografii nie upatruję w obrazie, wydaje mi się,
że dla niej najważniejsze jest miejsce 'zderzenia' obrazu z
wyobrażeniem slalomującej ryby, to połączenie dróg z
odległych szarych komórek, które być może po raz pierwszy
się przy tej pracy spotkały, zdziwione swoim istnieniem.
W tym kontekście niebo nie ma znaczenia, ważne jedynie, że
nie utrudnia odbioru rybiego slalomu. Nie jest istotny
krzywy horyzont czy prześwietlenia na rzeźbie.
Praca na czasie - śnieżno-wigilijna :)
Może to karp, który się slalomem wymigał ;))
Nie dałem 5 ale już do tego dojrzałem, praca, która się nie
nudzi, żyje i będzie żyć. | keramodnor  | 2009-12-18 22:55:19
| | skimi | Ciekawy kadr, 'na cebulkę' ;) Dla mnie najciekawiej dzieje
się w środku. "Chrystus" w połączeniu z gościem z aureolką
tworzą interesujący duet połączony spojrzeniem. W następnej
warstwie jest pani tropiąca 'przepaloną' i noga za drzewem,
ładnie zamknięta kompozycja z odrębną, niejasną akcją.
Mnóstwo się tu dzieje :)
Szkoda więc jakości (całość szumi, kontrast niski i jest
blado, przepalenie pani można jednak odpuścić - nie
przeszkadza a wnosi jakąś dynamikę, strasznie tu błękitnie,
czyli balans bieli nieodpowiedni albo suwaczek z cyjanem się
'obsunął' ;))
Górny 'koral' złapany w całości świetnie by domknął
'cebulkową' kompozycję.
Ujęcie jest niesamowite i niezwykle bogate, a takiej
kompozycji chyba jeszcze nie widziałem. Gratuluję! | llkkww | 2009-12-16 19:24:23
|  | skimi | 1. jeśli uzasadnieniem dla tego 'manewru' (rotacji) był
'portret z profilu postaci w okularach z blond czupryną'
(wypełniający ciekawie cały kadr) to jest to świetne
uzasadnienie. W zderzeniu oczywistości z nieoczywistością
wybrałeś tą drugą, a zignorowałeś tą pierwszą. Utrudniłeś
zadanie widzom bo kazałeś im zaufać autorowi i doszukać się
w tym kadrze czegoś 'głębiej'. Kto znalazł ten ma ;)
2. jeśli uzasadnieniem dla tego 'manewru' (rotacji) była
zabawa kompozycją kadru (podziałów, plam barwnych, istotnych
elementów) to jest to wystarczające uzasadnienie. Zamieniłeś
konkrety i znaczenia na abstrakcyjne byty i się nimi
pobawiłeś uzyskując ciekawy efekt zgrabnej kompozycji. Fajna
wprawka w komponowaniu.
3. jeśli uzasadnieniem dla tego 'manewru' (rotacji) było
tylko widzimisię, niewiara w atrakcyjność uzyskanego
zdjęcia, to jest jest to jakieś rozwiązanie, poszukiwanie
ale w podtekście pozostaje przyznanie się do porażki.
Ty wiesz najlepiej z którą opcją mamy tu do czynienia, ja
cieszę się znalezieniem tu niespodziewanego, ciasnego
portretu :) | filipwrx | 2009-12-16 18:16:44
|  | skimi | śmieszna praca :) Dobrze, że w odautorskim komentarzu
znalazłem słowo 'pastisz'. Od początku widzę tu jakieś
naśmiewanie się z nieudolnych pseudohorrorów, prostych
schematyzmów i matryc, braku zaangażowania 'twórców'. Taka
ironiczna zgrywa z gatunku. Ale może się mylę?
Dlaczego tak myślę? bo mnóstwo tu zasadniczych niedoróbek,
jakby celowo dodanych z chichotem ;)
Boczne światło fantastycznie położyło mroczny klimat gatunku
(fajnie podkreślając trójkąt na brzuchu ;)
Niezaangażowana ciekawość nibyofiary znakomicie położyła
grozę sytuacji (chyba kluczową dla horroru :)
Statyka 'kata' zatrzymała całą akcję sceny na długie
godziny, przywołując skojarzenie 'flaków z olejem'. Z nudów
poświeciłem refleksję szczęśliwemu budynkowi, który ma tak
kosmicznie rury ocieplone ;)
Brakuje mi tylko jakiegoś czytelnego "puszczenia oka" do
widza - może oczy 'kata' zrobić nieudolnie w PS na różowo?
Takie "puszczone oko" upewnia odbiorcę, że ta praca nie była
na poważnie, bo teraz albo ja albo sporo innych widzów
daliśmy się nabrać ;))
Pozdrawiam :) | MooMin | 2009-12-15 22:42:23
|
  | |